Sobota, 27 grudnia 2025

Rano

Po Świętach.. Mam nadzieję, że Wasze były równie zdrowe, co moje. Chociaż znając tradycję – nie bardzo w to wierzę.. W każdym razie to były najzdrowsze Święta w moim życiu. Ruszałem się więcej niż zwykle. Gumowe taśmy są w użyciu przy byle okazji. Ćwiczę lewą ręką, chociaż rusza się niewiele. Prawą też, bo pozostawia wiele do życzenia. Poza tym ćwicząc w odpowiedni sposób, tak naprawdę ćwiczę cały tułów. Czuję jak napinają się mięśnie brzucha, które przeciwstawiają się ciągnącej gumie. Wczoraj na platformie wibracyjnej byłem ze trzy razy – dziś chciałbym to powtórzyć.. zobaczymy. Póki co plan w każdym razie udaje się realizować..Teraz – przy Świętach – w wiadomościach przewija się pod kątem mojego udaru taka narracja, której nie chcę.. Tzn. doceniam troskę i dobre słowo. Ale nie chcę się nad sobą użalać, bo to zwyczajnie do niczego dobrego nie prowadzi.. A tu ciągle czytam, że ” dramat, katastrofa, że tragedia itp.”. Zgoda – to prawda.. „Mielenie” tego faktu w koło jednak nie posuwa mnie ani trochę do przodu. A wręcz może uwstecznić.. Jest jak jest. Nie bardzo umiem zrobić coś z tym, co się stało (jakoś to „odkręcić”) za to dużo mogę w sprawie tego, czym to się skończy. Życie mnie trochę zresetowało – jak pisałem do pewnego dobrego kolegi. Jak w popularnej grze, trafiłem na pole „wracasz na start i otrzymujesz grzywnę w wysokości..” i tu można wpisać koszty rehabilitacji na przykład.. Zamiast nowego „wozu” albo emerytury. Oszczędności życia „poszły się paść”. Żal. Tak jak pisałem – nie chcę jednak tego”wałkować”.. Do przodu!