Do południaWczoraj nie było zajęć.. A dziś mam trochę zakwasy – przesadziłem. Do czasu zakończenia komory nie ma sensu układać zajęć.. Dziesięć dni zabiegów, dziesięć dni przerwy. Więc to co bez kombinacji wpadnie w przerwie – to się zadziewa. No i oczywiście zajęcia Pani Magdaleny z niczym nie kolidują, bo przychodzi do domu. Więc dziś Pani Magdalena a w poniedziałek Porąbka i tyle. Poza tym – sporo wytycznych od Magdy i Jarka, które mogę realizować sam.. Stąd zakwasy – przesadziłem. Wczoraj dopuściłem się kolejnego psychicznego eksperymentu – znajoma zafundowała. Nie chcę o tym pisać, bo to za bardzo osobiste przeżycia. Jeśli ktoś uważa, że tego typu historie jak hipnoza czy ustawienia Hellingera nie mają nic wspólnego z udarem – są w błędzie.. Nie mamy pojęcia jak bardzo to co mamy w głowie ma wpływ na nasze życie. To już nie bardzo zmieni stan fizyczny, choć nastawienie ma w tej kwestii ogromne znaczenie ale wyprostuje wiele spraw. Stosunki międzyludzkie, przyniesie spokój i być może zapobiegnie dalszym, życiowym katastrofom.. Bezcenne..Wczoraj wciągnęła mnie kompozycja – dlatego nie pisałem..