Poniedziałek, 2 marca 2026

Wieczorem

Nie jest dobrze.. Walczę z jakąś infekcją. Póki co organizm (jak zwykle) sobie radzi.. I miejmy nadzieję – tak zostanie.. Kłopot przede wszystkim w tym, że nie odchrząknę i to, że oddycham automatycznie.. Nie wezmę głębokiego oddechu – mój organizm sam to czasem zrobi ale to trochę mało, żeby się dobrze „przewietrzyć”. Dzisiaj na zajęciach u Grzegorza poczułem. Szczególnie przy „chodzeniu” – kilka pierwszych kroków było całkiem niezłych. Ostatnio na lokomacie wyczaiłem jedną rzecz – wysuwam biodro i to mi całkiem ładnie pozwala przenieść nogę. Po kilku jednak krokach zacząłem czuć ból w plecach, ból w przeprostrowanych kolanach, ogólnie ból stawów – chory jestem.. Jak to mawia Wojtek – „grzegorzomat” łatwo dziś nie miał..Resztę dnia jakoś „przebąblowałem” nie robiąc za dużo.. Skupiłem się na nowej kompozycji. Robię piosenkę w trochę przypominającym irlandzki stylu.. Napisałem cztery zwrotki, dość gęste (jak na szybką, irlandzką piosenkę przystało) i teraz żałuję.. Wprowadzanie takiej ilości tekstu do programu jedną ręką to jakiś koszmar… Co słowo muszę przenosić się między myszką a klawiaturą i „enterem” jeszcze potwierdzić wpisane słowo. Inaczej jeszcze raz.. No ale do roboty (w tym wypadku na szczęście) mam niewiele.. Zadowolony jestem z utworu, który wrzuciłem na YouTube wczoraj – prosty tekst i prosta harmonia ale o to chodziło – prosty „na gnotku ciosany”, rockowy numer. W zasadzie tylko pretekst do wykorzystania świetnych (moim zdaniem) wirtualnych gitar i wokali. Wokal pozostawia jeszcze sporo do życzenia a gitary (mimo wielu ograniczeń) uważam za całkiem niezłe.. Ja jako instrumentalista – miałbym wątpliwości. Tym bardziej, że świadomie używam instrumentów tak, żeby dało się to bez wirtuozerii zagrać naprawdę.. Nie tylko wirtualnie. Biorę pod uwagę „blaski i cienie” każdego instrumentu i ograniczenia jaki z jego specyfiki wynikają.Jutro Pani Magdalena i lokomat.. To wszystko jednak po południu. Mam nadzieję, że jeśli nie „stanę na nogi” do tego czasu, to znacznie wydobrzeję..